Zapraszam na spacer po katowickim Nikiszu

Macie czasem tak, że mieszkacie w pobliżu pewnej bardzo znanej atrakcji turystycznej czy miejsca i nigdy go nie odwiedziliście? My mieliśmy tak z katowickim Nikiszowcem. Kilka tygodni temu odwiedziła nas nasza wspaniała ciocia Ewa, która jest malarką wraz z synem Stasiem. Nie widzieliśmy się z nimi już jakiś czas więc nie mogliśmy doczekać się naszego spotkania. Oboje mieszkają w okolicach Krakowa więc postanowiliśmy zabrać ich do miejsca, które pokazuje górniczą historię Śląska, czyli na spacer po Nikiszowcu.

Ciekawym miejscem kulturalnym na mapie Nikiszowca od którego tak naprawdę rozpoczęliśmy dzień była Galeria Szyb Wilson, położona kilka kilometrów od historycznego osiedla. Odbywają się w niej różne ciekawe eventy. My trafiliśmy akurat na Festiwal Kawy i Czekolady. Aromat palonych ziaren kawy oraz czekolady unoszący się w powietrzu był niesamowity. Oczywiście nie wróciliśmy do domu z pustymi rękami bo zakupiliśmy dwie czekolady – z truskawkami oraz z orzechami laskowymi od Słodki Przystanek.

Nikiszowiec jest jedną z dzielnic Katowic, która powstała na początku XXw. Jego nazwa pochodzi od szybu „Nickisch”, wybudowanego w 1906 r. Osiedle zostało zaprojektowane przez braci Jerzego i Emila Zillmannów, autorów kilku innych projektów w okolicy, m.in. „miasta-ogrodu” Giszowca – również dzielnicy Katowic, położonego nieopodal.

 

W przeciwieństwie do dość luźnej i  nie zobowiązującej, jednopiętrowej zabudowy Giszowca, w Nikiszowcu projektanci zaproponowali nowe rozwiązanie polegające na zabudowie trzykondygnacyjnych bloków tworzących czworoboki z dziedzińcami. Każdy z nich wyposażony był w takie elementy jak chlewiki, komórki czy piece do wypieku chleba. W efekcie takiego zabiegu powstało dziewięć budynków połączonych przewiązkami. Każdy z bloków zbudowany jest z cegły, a obramowania okien malowane są na kolor czerwony co stanowi bardzo charakterystyczny element tego miejsca.

Oprócz bloków mieszkalnych dzielnica posiada punkty usługowe czy gastronomiczne. Bez względu na tym budynku większość z nich posiada bardzo charakterystyczne detale architektoniczne, które zdobią gmachy jak np. różne na fasadzie dawnej gospody.

Centralnym miejscem dzielnicy jest rynek, przy którym zlokalizowany jest Kościół Św. Anny.

W jednym z zabytkowych budynków przy ul. Rymarskiej 4 ulokował się Dział Etnologii Miasta Muzeum Historii Katowic, w którym trafiliśmy na trzy wspaniałe wystawy. Pierwsza z nich Wokół mistrzów Grupy Janowskiej prezentowa wybrane prace malarzy amatorów – pracowników kopalni „Wieczorek” – m.in. Teofila Ociepki, Pawła Wróbla czy Erwina Sówki.

Druga z nich zatytułowana Woda i mydło najlepsze bielidło. W pralni i maglu na Nikiszowcu poświęcona była historii budynku. Przedstawia cały cykl pracy, jaką musiały wykonać kobiety, rozpoczynając od przyniesienia ciężkiego kosza do pralni, poprzez pranie na tarach, suszenie, maglowanie i kończąc na misternym ułożeniu pachnących, wygładzonych tkanin – owiniętych w czysty maglownik – w wiklinowym koszu.

Ostatnia, czyli U nos w doma na Nikiszu pokazywała  wystrój wnętrza typowego, dawnego nikiszowieckiego mieszkania złożonego z kuchni i dwóch pokoi.

Nikiszowiec był niejednokrotnie tłem filmów znanych reżyserów tj. Kazimierz Kuc, Lech Majewski czy Janusz Kidawa Błoński.

E.

Written by

7 comments / Add your comment below

  1. Fajnie jest tak poczytać o atrakcjach w innych miastach, zwłaszcza, że w Katowicach mnie jeszcze nie było. Bardzo często nie dostrzegamy, że najbliższa okolica ma dużo atrakcji turystycznych, to prawda. Sama też dopiero niedawno zaczęłam takowe w swoim mieście zwiedzać.
    Pozdrawiam 🙂

  2. Mi też i to bardzo często 🙂 i nasze przysłowie jest bardzo trafne „cudzye chwalicie a swego nie znacie” ja zawsze sobie mówię tak… „a jeszcze zdążę zobaczyć to co u nas bo przeciez to tak blisko”
    Bardzo fajnie pokazane miejsce i te ciemne zdjęcia super oddają charakter tego miejsca 🙂

  3. Kochana ja mieszkam bardzo blisko Nikiszowca 🙂 Też jest z Kato. Bardzo lubię tę dzielnicę, bowiem utrzymana jest w tym starodawnym klimacie. Tam jakby czas stanął w miejscu. Cudownie miejsce i wspaniały wpis 💖 🙂

  4. Droga Ewelino!
    Dziękujemy jeszcze raz za wspólne zwiedzanie okolic Sosnowca i fajnie spotykać się z kreatywnymi ludźmi!
    serdecznie pozdrawiam Ewa

Dodaj komentarz