Jak nauczyć się pić piwo, czyli Piwny Kurs Degustacyjny w Pijalni Piwa Cesarska

Piwo znane jest ludzkości od zarania dziejów. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą już sprzed 3500 lat. W starych sumeryjskich księgach można znaleźć zapiski mówiące o tym, że piwo zostało stworzone przez samych bogów. Słynny Kodeks Hammurabiego dokładnie określał normy jakie miało spełniać piwo oraz kary jakie mogły zostać nałożone na nieuczciwych piwowarów. Codziennym zajęciem sumeryjskich kobiet było warzenie piwa, na które składał się chleb jęczmienny, miód oraz winogrona. Jego konsystencja nie przypominała w niczym dzisiejszego piwa – była bardziej jak pulpa. Produkt końcowy pito przeważnie przez słomkę by oddzielić stałe części od płynnej. Razem z Sumerami piwo zaczęli warzyć Egipcjanie. Dla polepszenia jego smaku dodawali oni do niego daktyle oraz figi, co zaowocowało tym, że napój ten stał się bardzo popularny. Następnie tradycja piwowarska trafiła do starożytnej Grecji i Rzymu. Wraz z upływam czasu zmieniało się  również piwowarstwo. W średniowiecznej Europie praktycznie przy każdym klasztorze istniał browar, który produkował piwo na potrzeby swoje i królewskiego dworu. Piwo pili również najprostsi ludzie. W tamtych czasach uważane ono było za o wiele bardziej bezpieczne od wody. W ten sposób ludzie zabezpieczali się przed zakażeniem wieloma chorobami, które panowały w Europie.

Lata mijały a zamiłowanie ludzi, a zwłaszcza nas Polaków do piwa nie minęło. Do dnia dzisiejszego statystyczny Polak nie wyobraża sobie rodzinnego spotkania przy grillu czy wypadu nad wodę bez butelki zimnego, dobrze gaszącego pragnienie piwa. Prawdą jest, że okazja dla nas znajdzie się zawsze. Piwo jest również doskonałym składnikiem oraz „przyprawą” do wielu dań. W zależności od rodzaju posiłku można wybrać konkretny gatunek piwa, który wzbogaci smak i aromat. No właśnie tylko jak poznać i rozróżnić te najbardziej podstawowe gatunki piwa. Czym jest piwo i jak powstaje oraz jak nauczyć się je pić?

By znaleźć odpowiedzi na te pytania postanowiłam wybrać się na Piwny Kurs Degustacyjny, który zorganizowała Pijalnie Piwa „Cesarska” w Sosnowcu. Lokal znajdujący się w centrum miasta oferuje to co w piwie najlepsze – smak, aromat i lokalny charakter. Miejsce idealne dla smakoszy piwa kraftowego. Rząd błyszczących, srebrnych kranów górujących nad barem, a w każdym z nich litry płynnego dobra w postaci wielu niepowtarzalnych gatunków piwa. Miejsce idealne na spotkanie z przyjaciółmi, piątkowy czy sobotni wypad, a nawet randkę z dziewczyną. Industrialny charakter tego wnętrza to kolejny wielki plus. Kreatywność, lokalna historia, przywiązanie do kultury picia piwa oraz wspaniali ludzie sprawiają, że to miejsce z duszą jakich obecnie jest mało. Managerem lokalu oraz prowadzącym kurs jest Tomek. Kreatywny, sympatyczny, wesoły i ciągle uśmiechnięty człowiek, dzięki któremu atmosfera tego miejsca sprawia, że można się tam poczuć jak w domu.

Piwny Kurs Degustacyjny organizowany jest od tegorocznych wakacji i niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem. Niewielkie grupy, kameralna i przyjacielska atmosfera, solidna porcja ciekawostek i ważnych informacji o piwie, a do tego pięć zupełnie różnych lecz jednakowo niezwykłych gatunków piwa sprawiła, że ja również postanowiłam wziąć w nim udział. I gdybym miała go podsumować to z ręką na sercu mogę stwierdzić, że zdecydowanie jest on warty poświęcenia swojego czasu.

Pierwszą podstawową kwestią, która poruszył Tomek był proces warzenia piwa. Powstaje ono w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki piwnej, na którą składa się woda oraz odpowiednio dobrana kompozycja słodów jęczmiennych lub pszenicznych , a następnie chmielu, stanowiącego swoistą „przyprawę” dla piwa. Zarówno słód, czyli ziarno którego kiełkowanie zostało natychmiastowo zatrzymane oraz chmiel stanowią bazę smakową oraz kolorystyczną piwa. Podczas kursu mieliśmy możliwość skosztowania dwóch słodów – jasnego monachijskiego oraz ciemnego karmelowego. Poziom upalenia słodu wpływa bezpośrednio na jego smak. Słody ciemne charakteryzują się czekoladowym, kawowym oraz orzechowym aromatem. Słody jasne natomiast to delikatna paleta smaków przypominająca herbatniki, ciasteczka czy chleb.

Sprawą kluczową w piwowarstwie jest zawartość cukru w brzeczce piwnej. Im więcej cukru znajdzie się w niej w wyniku procesu zacierania tym więcej pożywki będą miały drożdże w procesie fermentacji, a co za tym idzie piwo będzie mocniejsze. Określając zawartość cukru przed fermentacją możemy określić prawdopodobną zawartość alkoholu w produkcie końcowym. Dodatkowo cukier balansuje gorzki smak zawarty w piwie co daje odpowiedni i ostateczny efekt smakowy.

Osobiście dla mnie najważniejszą oraz najbardziej ciekawą częścią szkolenia, która faktycznie pokazała to w jaki sposób powinno się „zrozumieć smak” piwa było dokładne omówienie  przez Tomka podstawowych parametrów wpływających na odczuwanie jego faktycznego smaku czyli:

  • wygląd w tym barwa, klarowność, jakość piany;
  • zapach czyli charakterystyczne nuty zapachowe dla konkretnych styli;
  • pijalność w tym gęstość, nasycenie CO2, poziom goryczki i słodyczy oraz specyficzne aromaty

Szczerze powiedziawszy ta część szkolenia wyzwoliła we wszystkich uczestnikach niesamowite  pokłady kreatywności. Degustacja polegała na omówieniu wspomnianych wcześniej parametrów, a następnie na skonfrontowaniu ich ze smakiem piwa.

Pierwsze z nich, czyli pszeniczne było orzeźwiające, lekko kwaskowe, a przy tym mętne. Przy każdym łyku czuć było lekkie łaskotanie gazu na języku, przez co przypominało mi nieco młodego szampana. Jest to na pewno piwo, które doskonale nadaje się jako aperitif na zaostrzenie apetytu. Drugie z nich, czyli pilsner pod względem wyglądu było o wiele bardziej klarowne nić pierwsze. W smaku trochę bardziej goryczkowe, jednak równie orzeźwiające.

Trzecie piwo chyba najbardziej zapadło mi w pamięć, podobnie z resztą jak reszcie grupy . Grodziskie wędzone, bo to o nim mowa jest piwem zdecydowanie zaskakującym w smaku. Podczas jego degustacji padały różne propozycje tego co w nim wyczuwamy – wędzona kiełbasa, kabanosy, boczek oraz oscypek to tylko niektóre z nich. Wszystkie te nuty zapachowe pojawiają się za sprawa wędzonego słodu, który nadaje ten charakterystyczny zapach. W smaku lekko słone, orzeźwiające i na pewno bardzo ciekawe. Pierwszy raz spotkałam się z wędzonym piwem, jednak mogę spokojnie stwierdzić, że bardzo mi smakowało.

Trzecim piwem było Indian Pale Ale, charakteryzujące się cytrusowym aromatem, z którym kontrastuje mocna goryczka oraz wyrazisty smak chmielu. Oprócz wspomnianych nut smakowych można wyczuć w nim również delikatność oraz lekki śmietankowy aromat.

Moim zdecydowanym faworytem całej degustacji był Stout Porter. Ciemne, bardzo aromatyczne, oleiste, lekko gęste, powoli spływające po gardle piwo to dla mnie numer jeden. Dobrze wyczuwalny w nim kawy i czekolady zdecydowanie skradł moje serce. Przyjemne w smaku, idealne do długiego sączenia. To piwo jest na pewno warte poświęcenia mu uwagi.

Najciekawszym doznaniem podczas każdej z tych degustacji było to, że zupełnie inne smaki wyczuwało się wąchając piwo a inne smakując je. Niektóre pojawiały się dopiero chwilę po przełknięciu, niektóre nie miały zupełnie nic wspólnego z zapachem, który na początku czułam. W pewnych momentach słuchając propozycji innych osób zaczęłam dopiero dostrzegać aromat, o którym mówili. Jest to dość osobliwe odczucie, nigdy wcześniej nie próbowałam piwa w tak dokładny sposób, aby skonfrontować jego zapach czy gęstość z tym co faktycznie czuje w smaku. Pokazuje to tak naprawdę jak ważne i zależne od siebie są zarówno odczucia sensoryczne i smakowe.

Podsumowując cały kurs mogę stwierdzić, że dzięki temu co przekazał nam Tomek zupełnie inaczej patrzę na piwo. Jest to genialny trunek, który na szczęście jest teraz coraz bardziej doceniany w naszym kraju. Dzięki takim miejscom jak Cesarska i wydarzeniom takim jak Piwny Kurs Degustacyjny wzrasta świadomość ludzi o tym co piją, zmienia się punkt widzenia na pewne sprawy oraz przede wszystkim zauważa się różnice pomiędzy tym co naprawdę jest piwem a co tylko piwem jest z nazwy.

Written by

Dodaj komentarz