Gdzie jechać i co zobaczyć w 4 dni

Szczawnica to jedno z 45 miast uzdrowiskowych znajdujących się Polsce. Leży w dolinie potoku Grajcarek, który jest jednym z dopływów Dunajca w obrębie Beskidu Sądeckiego oraz Pienin. Szczawnica podobnie jak inne miast tego tupu np. Kudowa Zdrój przechodzą swoiste odrodzenie po czasach kiedy „uzdrowisko” kojarzyło się tylko i wyłącznie ze starszymi schorowanymi ludźmi, ciszą i spokojem.  Fakt faktem starsi ludzie pozostali, cisza i spokój również ale w nowszej, odrestaurowanej i jeszcze bardziej klimatycznej wersji. Parki i zabudowania zdrojowe, urokliwe uliczki, źródła leczniczej wody to elementy tak charakterystyczne dla tych miejsc. Nasz wypad w tamte okolice poprzedziliśmy przygotowaniem listy miejsc, które koniecznie chcemy zobaczyć, spisaniem adresów, telefonów itp. Plan udało nam się wykonać w 100% więc teraz spokojnie mogę go Wam przedstawić.

Dzień 1: Zamek w Niedzicy, Ruiny Zamku w Czorsztynie, Elektrownia Wodna w Niedzicy

Pierwszy dzień naszej wycieczki rozpoczęliśmy od zwiedzania Zamku w Niedzicy. Usytuowana na wzniesieniu górska warownia – aktualnie w stylu renesansowym, wielokrotnie przebudowywana powstała około 1320 – 1325 roku, a swą nazwę wzięła od wsi leżącej nieopodal. W latach swej świetności zamek wielokrotnie przechodził z rąk do rąk, by w 1920r wejść w skład państwa Polskiego.

Zwiedzanie  odbywa się w dwojaki sposób – samodzielnie lub z przewodnikiem, gdy zbierze się odpowiednio liczna grupa. My wybraliśmy pierwszą opcję, ponieważ praktycznie każdą grupę stanowiła kolonia co nam nie do końca odpowiadało. Sam zamek nie jest bardzo obszerny – kilka ciekawych sal z wieloma eksponatami, korytarze oraz dwa dziedzińce sprawiają, że na jego zwiedzanie nie potrzeba bardzo dużo czasu. Niedaleko zamku znajdują się spichlerz oraz wozownia, w której przedstawiono kilkanaście karet oraz wozów – bilety są sprzedawane osobno z zamkiem. Dokładne ceny i godziny otwarcia znajdziecie na stronie www – link TUTAJ.

Po zwiedzaniu Zamku w Niedzicy udaliśmy się do pobliskiej przystani by przepłynąć na drugą stronę Zalewu Czorsztyńskiego do Zamku w Czorsztynie. Naszym środkiem transportu  okazała się niewielka gondolka „Czorsztynianka” (przepłynięcia do Czorsztyna i z powrotem to koszt 14,00zł/osoba). Zamek w Czorsztynie pełnił kiedyś bardzo ważną rolę twierdzy granicznej przy starym szlaku, który łączył Małopolskę z Węgrami. Dziś pozostały po nim tylko ruiny majestatycznie stojące nam brzegiem jeziora. Odbudowanie zamku finansowane jest z biletów zakupionych przez turystów ( N 6,00 U 3,00) dlatego też prace prowadzone są dość mozolnie. Niemniej jednak warto wybrać się tam chociażby dla samych widoków.

Ostatnim punktem tego dnia było zwiedzanie Elektrowni Wodnej w Niedzicy. Niestety nie mamy żadnych zdjęć ze zwiedzania, ponieważ fotografowanie jest  tam zabronione. Nasza trasa obejmowała wewnętrzny balkon widokowy oraz halę maszyn a także poziom technologiczny elektrowni. Planując zwiedzanie należy pamiętać, że konieczna jest rezerwacja miejsc więc należy zadzwonić tam wcześniej i zamówić sobie bilety. My rezerwowaliśmy je około dwóch miesięcy wcześniej i nie było z tym większego problemu. Dokładne informacje o trasach, cenach i godzinach znajdziecie TUTAJ.

Dzień 2: Wąwóz Homole – Wysoka – Wierchliczka – Przełęcz Rozdzielnia – Rezerwat Biała Woda

Drugi dzień naszej wycieczki do Szczawnicy stanowiła 14 km pętla obejmująca Wąwóz Homole, najwyższy szczyt Pienin – Wysoką (1050 m.n.p.m.), Wierchliczkę, Przełęcz Rozdzielnię oraz Rezerwat Biała Woda. Trasa zaczyna się spokojnie – Homole to lekki spacerek przez metalowe mostki, skałki i maleńkie potoczki. Gdy dochodzimy do rozwidlenia gdzie drogi rozchodzą się prosto, w prawo oraz w lewo wybieramy tę w prawo i rozpoczynamy wdrapywanie się na Wysoką. Wyglądająca niegroźnie trasa daje o sobie znać już na początku, po drodze traficie jeszcze na kamienisty oraz błotnisty odcinek szlaku. Nie należy on do najprostszych ale zdecydowanie warto go przejść. Widoki, które oferuje nam szczyt góry zdecydowanie rekompensują trudy wspinaczki.

Z Wysokiej udajemy się szlakiem prowadzącym graniami na Wierchliczkę (964m.n.p.m.) skąd rozpościera się przepiękny widok na Wysoką oraz trzy Korony.

Dalej szlak prowadzi nas na Przełęcz Rozdzielnia by finalnie dojść do Rezerwatu Biała Woda. Po drodze z Przełęczy do Rezerwatu znajdziemy kilka bacówek, gdzie można kupić bundz, oscypka czy żentycę. Biała Woda to spokojny spacer wśród jaskrawych strumyków, zielonych traw i skał.

Dzień 3: Szczawnica  – Park Dolny, Park Góry, Promenada przy Grajcarku, Palenica

Trzeciego dnia dopadła nas zmiana pogody w postaci ciągle zbliżającej się i kotłującej burzy, która w efekcie rozpętała się dopiero na wieczór. W związku z tym cały dzień postanowiliśmy poświęcić na włóczenie się po mieście. Ze względu na miejsce naszego noclegu spacer rozpoczęliśmy od promenady wzdłuż Grajcarka – długi deptak ciągnie się praktycznie od miejsca gdzie Grajcarek wpada do Dunajca aż po samą stację wyciągu na Palenicę. Ławeczki, ozdobne krzewy, równiutko ułożona kostka zachęcają do spaceru wzdłuż potoku. Będąc przy stacji wyciągu warto wjechać na Palenicę – z jej szczytu rozpościera się piękny widok na całe miasto i okolicę. Na jej szczycie znajdziemy knajpkę oraz zjeżdżalnię grawitacyjną.

 Szczawnica jako miasto uzdrowiskowe to przede wszystkim Parki – Dolny i Górny, czyli Zdrojowy. Park Dolny to wijące się uliczki wśród drzew, krzewów oraz ozdobnych roślin. Uroku dodaje mu niedawno odnowione fontanna oraz staw z niewielkim wodospadem i molo.

Park Górny, czyli Zdroje to przede stare, klimatyczne budynki Pijalni i Inhalatorium. Przy Placu Dietla stanowiącym jego centrum znajduje się Pijalnia, restauracja oraz kawiarnia.

Dzień 4: Wycieczka rowerowa ze Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru przełomem Dunajca

Ten dzień przywitał nas wspaniałą pogodą, dlatego też postanowiliśmy wykorzystać go na wycieczkę rowerową do Czerwonego Klasztoru. Nie mieliśmy swoich rowerów, dlatego tez wypożyczyliśmy je z pobliskiej wypożyczalni – koszt 80 zł z dwa rowery raz z kaskami. Trasa, która wiedzie na Czerwony Klasztor to dróżka wzdłuż Dunajca, można wręcz powiedzieć że to trochę spływ na rowerach. Pokonanie jej wraz z przerwani na zrobienie zdjęć zajęło nam jakieś 2 godziny w jedna stronę.

Czerwony Klasztor to jedna z najsłynniejszych budowli sakralnych usytuowanych w Pieninach. Jego nazwa pochodzi od koloru nieotynkowanych początkowo ścian, które wykonane były pierwotnie z czerwonej cegły. To właśnie dzięki nim ta ciekawa budowla sakralna przeszła do historii jako „Czerwony Klasztor”. Zwiedzanie klasztoru to kwestia kilku euro, które zdecydowanie warto wydać. Stare korytarze, sale, dormitoria i ogrody, a także widok na trzy Korony to na pewno niewątpliwy atut tego miejsca. Będąc tam przy okazji warto spróbować w klasztornej knajpie smażonego sera, pierogów z bryndzą oraz ciemnego piwa.

Wybierając się na urlop do Szczawnicy na pewno nie można narzekać na brak atrakcji oraz ciekawych miejsc, które zdecydowanie warto zobaczyć.  Jak wiele miejsc w naszym kraju ma wiele do zaoferowana a różnorodność form spędzania czasu przyciąga zarówno amatorów aktywnego jak i biernego wypoczynku.

Written by

Dodaj komentarz