Góry Stołowe – szczeliny i skalne labirynty

Jakiś czas temu na blogu pojawił się post dotyczący naszego wyjazdu do jednego z piękniejszych polskich uzdrowisk, czyli Kudowy Zdroju. Spędziliśmy tam niesamowite 4 dni, które przeznaczyliśmy na zwiedzanie i wypoczynek. A jako, że Kudowa to wspaniałe miejsce wypadowe w Góry Stołowe to też jeden dzień postanowiliśmy spędzić na łonie natury w otoczeniu pięknych widoków i majestatycznych skał.  Zapraszam, więc na spacer po skalnym labiryncie oraz wspinaczkę do schroniska pośród szczelin – w skałach oczywiście 🙂

Błędne Skały

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy od zwiedzania Błędnych Skał, czyli labiryntu złożonego z różnych ciekawych formacji skalnych, znajdujących się w pobliżu Karłowa. Kiedy już tam dotrzecie istnieją dwie opcje dojścia do samych Błędnych Skał. Przy głównej drodze prowadzącej do Parku znajduje się niestrzeżony, bezpłatny parking. Możecie tam zostawić auto i podejść dalej lasem kilka kilometrów. Druga opcją to tzw. parking górny. Wjazd tam jest płatny 20 zł od samochodu osobowego i odbywa się przez każde pierwsze 15 minut po pełnej godzinie. Zjazdy  z kolei odbywają się przez każdy trzeci kwadrans, czyli pomiędzy 30 a 45 minutą po pełnej godzinie. Przy parkingu znajdują się toalety dostosowane do rodzin z dziećmi oraz osób niepełnosprawnych. Wjazdy rozpoczynają się od godziny 9:00 rano.  Gotowi do drogi wsiedliśmy w samochód i czekaliśmy na możliwość wjazdu na górny parking. Osobiście polecam przyjechać tam jak najwcześniej. My byliśmy tam na godzinę 9:30 jako jedni z pierwszych. Nie było dzięki temu kolejki ani dużej liczby zwiedzających. Po zaparkowaniu udaliśmy się w kierunku kasy, zakupiliśmy bilety (3,00 – ulgowy, 7,00 – normalny) i ruszyliśmy na szlak.

Początkowo był to spokojny, lekki spacerek w promieniach słońca. Trasa wytyczona jest po drewnianych deskach, dzięki czemu nie trzeba było brodzić w błocie. Podziwialiśmy piękne widoki z tarasów, czytaliśmy informacje dotyczące skał. Spokojny, niesamowicie odprężający spacer w ciepłych promieniach słońca. Jednak im dalej tym ciekawiej. W pewnych miejscach wysokość niektórych korytarzy waha się od 6 – 8 metrów, natomiast szerokość wynosi czasem kilkadziesiąt centymetrów. Konieczne było zatem ściąganie plecaków, przechodzenie na kolanach czy kuckach.

Trasa jest bardzo urokliwa. Możliwość przeciskania się pomiędzy skałami daje niesamowitą frajdę. Spacer pośród skalnych form, po mokrych korytarzach w ciszy i spokoju sprawia, że można się tam niesamowicie wyciszyć i zrelaksować.

Szczeliniec Wielki

Drugim punktem tego wspaniałego dnia był Szczeliniec Wielki. Jest to najwyższy szczyt Gór Stołowych o wysokości 919 m.n.p.m. Ma on formę płaskiego wzniesienia, które powstało w naturalny sposób z oryginalnie uformowanych form skalnych. Nazwa pochodzi od wszechobecnych tam szczelin – te najmniejsze mają po kilka metrów, a najgłębsze nawet po kilkadziesiąt. Ale od początku. Samochód możecie zostawić u któregoś z mieszkańców wsi. Po drodze do początku szlaku wiedzie droga wzdłuż, której znajdują się toalety oraz kramiki i stoiska. Gdy docieramy do wejścia czeka na nas niespodzianka. Do schroniska prowadzi szlak złożony ze schodów, a dokładnie z 682 schodów.  Czeka Was więc ciekawy trening nóg. Wejście na górę zajmuje kilkadziesiąt minut, w zależności od tego ile ludzi jest na szlaku. Miejsce to jest zupełnym przeciwieństwem Błędnych Skał. Tutaj jest gwarno i tłoczno. Na szczycie znajduje się schronisko, które oferuje możliwość noclegu.

W środku znajduje się miejsce gdzie można usiąść i zjeść posiłek. Naprzeciwko schroniska znajdziemy dwa tarasy widokowe, z których rozpościera się przepiękny widok na okoliczne wsie. Warto spędzić tam chwilę i nacieszyć oczy.

I tak naprawdę właściwy spacer wśród szczelin dopiero się rozpoczyna. Początek trasy to podobnie jak przy Błędnych Skałach spacer wśród wystających formacji skalnych, na które można wejść i podziwiać widoki z ich szczytu.

Zejście ze Szczelińca to spacer i lawirowanie pośród wielu szczelin. Mniejszych, większych, szerszych czy węższych. I w ten sposób rozpoczęliśmy kolejną wędrówkę pośród skał, roślinności, bagien i piachu.

W wielu miejscach do skał przytwierdzone są łańcuchy, które zdecydowane się tam przydają. Po drodze możecie spotkać np. maleńkie zaspy śniegu co jest tam zupełnie normalne.. Trasa kończy się dwoma tarasami widokowymi, z których rozpościera się widok na Karłów.

Jeśli więc lubicie wędrówki po górach jest to miejsce zdecydowanie dla Was. Gorąco polecam oba te miejsca, zdecydowanie warto je odwiedzić. Jest to świetny pomysł na weekendowy wyjazd czy dłuższy urlop.

Written by

Dodaj komentarz