Powiew orientu – rejs statkiem parowym i azjatyckie akcenty

Niestety jest to już ostatni wpis dotyczący naszej wycieczki na tereny Czeskiej i Saksońskiej Szwajcarii. Dzisiaj przedstawię Wam pokrótce ostatni dzień naszej podróży. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od jednego z wielu miast uzdrowiskowych Saksonii czyli Bad Schandau. Mały urokliwy rynek z piękną fontanną, wąskie uliczki, klimatyczne kawiarnie i bistra. Nas jednak bardziej interesował mały i bardzo skromnie wyglądający port.

Czekał nas rejs statkiem parowym po uroczej Łabie. Nic w tym by nie było interesującego gdyby nie to, że statek zbudowany był w XVIIIw, więc do młodych nie należał. Skrzypiące klepki na podłodze, stary drewniany ster, głośny gwizdek parowy obwieszczający wyjście z portu.

Wspaniały rejs. Rzeka była bardzo spokojna, pogoda była wyśmienita. Płynąc mijaliśmy wiele zwiedzanych wcześniej atrakcji – Pirnę, Bastei oraz Koenigstein. Nie obyło się oczywiście bez dobrej kawy oraz piwa 🙂

Rejs trwał ok 2 godzin, w ciągu których mogliśmy podziwiać cudowne widoki. Pogoda była bardzo sprzyjająca, świeciło słońce, lekki wiaterek owiewał twarze. Było wspaniale, prawdziwa chwila relaksu i odpoczynku. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Nasz rejs dobiegł końca. Czekała mas druga atrakcja tego dnia, a mianowicie zwiedzanie pałaców w Pillnitz. Przejście od portu do samych Pałaców Króla Augusta II Mocnego trwa ok 10 minut. Kiedy już znaleźliśmy się przy kasie i spojrzeliśmy na budynki zaniemówiliśmy. Pałace są przepiękne. Robią niesamowite wrażenie. Co od razu rzuca się w oczy ? Niezwykły wpływ orientu. Malowidła na fasadach, wystrój wnętrz. Nie sposób tego nie zauważyć. Nadaje to całości niezwykłego uroku i wręcz radości. Kolorowe budynki z wygiętymi dachami, zielona i równiutko skoszona trawka, kolorowe kwiaty. Feria barw i kolorów. Cały kompleks składał się w głównej części z 3 pałaców oraz ogrodu usytuowanego po środku. Kawałek dalej znajduje się palmiarnia. Warto zobaczyć każdy z części tego kompleksu.

W jednym z Pałaców trafiliśmy na tymczasową wystawę poświęconą rowerom 🙂 Na każdym z nich można było usiąść i spróbować swoich sił 🙂

Całe zwiedzanie trwało około 3 godzin. Zdecydowanie warto było. Przy wyjściu, (które jest jednocześnie wejściem) znajdują się toalety oraz strefa gastronomiczna.  Niedaleko jest również dość duży parking. W ten piękny sposób nasz wyjazd na teren Niemiec i Czech dotarł do końca.

Podsumowując, w ciągu 4 dni zwiedziliśmy:

  1. Czeską Szwajcarię: zaliczyliśmy spacer przełomem Kamienicy wraz ze spływem i wdrapaliśmy się pod Prawczańską Bramę;
  2. Saksońską Szwajcarię: odwiedziliśmy Pirnę, gdzie jadłam najlepsze lody ogórkowe, zwiedziliśmy Twierdzę Koenigstein, a także spacerowaliśmy po kamiennym moście Bastei.
  3. Bad Schandau oraz Pillnitz – wspaniały rejs statkiem i zwiedzanie królewskich rezydencji.

Zdecydowanie było warto pojechać na tę wycieczkę. Z ogromna chęcią wybrałabym się na nią jeszcze raz 🙂

Written by

Dodaj komentarz